Co tu dużo mówić - leonberger potrzebuje domu z ogrodem i rodziny, która nie składa się z samych słabeuszy. Kiedy wracacie Państwo do domu, on czeka już u drzwi i bez ostrzeżenia skacze, by was na swój sposób uhonorować i przywitać! Możecie Państwo starać się od szczenięctwa okiełznać nieco jego żywiołowość, gdyż inaczej pies doprowadzi Was kiedyś do szału. No tak, ledwo zdołaliście Państwo odczyścić nieco płaszcz ze śladów po serdecznym powitaniu przez psa, a już czeka kolejne trudne zadanie. Leonberger ma apetyt i to naprawdę solidny. W pewnym podręczniku podano jadłospis - na śniadanie życzy sobie 100 g grzanek lub płatków, do tego pół litra pełnotłustego mleka, 20 g masła, dwie łyżeczki cukru, na kolację - 600 gramów mięsa, 400 gramów gotowanego makaronu, 200 gramów marchewki, 30 gramów preparatu witaminowego, w sumie okrągłe 3000 kalorii dziennie, a dla psa rosnącego jeszcze dużo, dużo więcej. Między nami: trzeba starać się jak najszybciej przestawić psa na odpowiednią do wieku suchą karmę, bo inaczej spędzicie Państwo całe życie w kuchni.