W porównaniu z innymi olbrzymimi rasami leonberger sprawia raczej niedużo problemów zdrowotnych. Nie ma z nim problemów z nadwagą, (choć dorosły pies potrafi ważyć i 80 kilo, a nawet więcej), obce są kłopoty krążeniowe. Problemem rasy - jak wszystkich olbrzymów – bywa tzw. skręt żołądka, któremu można w pewnym stopniu zapobiec, dzieląc dzienną porcję na dwie raty i dbając, by pies po jedzeniu nie wykonywał gwałtownych ruchów. Uważać także trzeba na dysplazję (spłaszczenie panewki) stawów biodrowych. Pielęgnacja jest raczej prosta, ale i pracochłonna. Leonberger ma wspaniałą sierść, którą trzeba regularnie i starannie szczotkować. Nie można używać do tego klasycznego zgrzebła, gdyż usunie się w ten sposób podszerstek, chroniący psa przed chłodem i wilgocią. Wizyty w salonie kosmetycznym dla psów są mu niepotrzebne. Pani Leonberger jest naprawdę wspaniałą matką. W miocie rodzi się przeciętnie od 7 do 10 szczeniąt, ale mioty po 10 lub 12 małych nie są wcale rzadkością. Rekord wynosi 18 szczeniąt w jednym miocie, z których aż 16 przeżyło. Taka płodność leonbergerów to wyjątek wśród olbrzymich ras - liczne mioty to domena psów średniej wielkości.