Jest tak odporny, że nic sobie nie robi z zimna. Temperatura minus 150 C nie stanowi przeszkody w długim spacerze. Wprost przeciwnie - pies z wytęsknieniem czeka na możliwość wyhasania się w śniegu. Wysokie temperatury, nawet powyżej 38 stopni, także nie zmniejszają jego potrzeby ruchu: trzeba tylko dbać o odrobinę cienia i łyk wody. Uwaga na kąpiel- przy takiej różnicy temperatur łatwo o szok termiczny (o przeziębieniu spaniel bretoński nigdy nawet nie słyszał). Pielęgnacja: W zasadzie nie jest skomplikowana, ale ze względu na charakter psa bywa dość pracochłonna: po każdym spacerze trzeba przejrzeć mu uszy, oczy i przeszczotkować całe ciało, by powyjmować powbijane nasiona, źdźbła traw i kolce z chaszczy, przez które się przedzierał. Całe ciało trzeba także przejrzeć w poszukiwaniu kleszczy - i najlepiej byłoby stosować obrożę przeciwkleszczową. Pogódźmy się z tym, że nawet po niedługim spacerze pies potrafi przyjść umorusany jak siedem nieszczęść i wsadźmy go do wanny. I śnieg mu nie straszny. Wybieracie się na narty w góry? Nie wiecie, co zrobić z waszym psem? Weźcie go ze sobą! Spaniel bretoński doskonale Czuje się zimą i poczeka na kwaterze, aż najeździcie się na tyle, by móc pójść z nim na spacer. Brnięcie w głębokich zaspach jest zdaniem bretończyka męczące, ale wspaniałe.