Wobec spaniela bretońskiego należy unikać zachowań surowych i gwałtownych - jest na to zbyt wrażliwy. Daje się łatwo układać przewodnikowi, który jest przyjacielski i wyrozumiały. Bardzo wskazane są długie, niespieszne spacery na łonie przyrody. Nie ma nic lepszego dla bretończyka niż powrót do domu z takiej wyprawy, kiedy unurzany po uszy w błocie, mokry i ledwo żywy pies nareszcie jest szczęśliwy. NALEŻY: wychowywać go energicznie, ale łagodnie, zapewnić mu wiele ruchu, pozwolić mu kąpać się w jeziorze czy strumyku - pływa (na krótkich dystansach) jak ryba a zimna woda potrafi ostudzić jego zbyt gorący temperament, powstrzymywać jego zbyt natarczywe dowody przywiązania, traktować go po przyjacielsku, wybaczając małe błędy. NIE WOLNO: odreagowywać na nim swych humorów, traktować go niesprawiedliwie, czy też brutalnie - ma doskonałą pamięć, gruntownie zmieniać rozkładu codziennych zajęć, do którego przywykł, separować go od ludzi - jest bardzo towarzyski oraz nie jest agresywny. Bretończyk jest psem bardzo wesołym, a jego zazwyczaj krótki ogon macha nieustannie z radości życia. Jednocześnie - co dość nieoczekiwane - spaniel ten potrafi być łagodnym, spokojnym i serdecznym przyjacielem osób starszych i mniej aktywnych. Suki uchodzą za wzorowe matki, które wychowują szczenięta z najwyższą troskliwością.